Media o nas

Powrót do spisu artykułów
04 listopada 2014 r.

Spółdzielcze kasy działają dla dobra społeczeństwa

Kiedy nasze wyniki się poprawiają, Ministerstwo Finansów zmienia zasady rachunkowości - komentował prezes Kasy Krajowej SKOK Rafał Matusiak.

Spółdzielcze kasy rozwijają się pomimo braku jasnych zasad prawnych

Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe to grupa ludzi połączonych wspólną więzią, a instytucją zrzeszającą te podmioty jest Kasa Krajowa. Spełniała ona funkcję regulacyjną i nadzorczą Kas, zapewniała ich stabilność finansową oraz dbała o zgodność ich działalności z zapisami prawa. Zgodnie z nowelizacją ustawy o SKOK od 27 października 2012 roku nadzór nad Kasami objęła Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), przejmując większość kompetencji Kasy Krajowej. Od 29 listopada 2013 roku środki pieniężne zgromadzone w SKOK-ach objęte są ustawowo gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Obecnie do zadań Kasy Krajowej należy kontrola nad Kasami pod kątem zgodności ich działalności z przepisami prawa oraz nadzór nad prowadzoną przez nie gospodarką finansową. Przedstawiciele Kasy Krajowej oraz grono ekspertów podczas konferencji prasowej, która odbyła się 23 października br. w Warszawie, skomentowali m.in. przygotowywane przez Ministerstwo Finansów rozporządzenie dotyczące zasad rachunkowości przez SKOK.

NIESTABILNE PRAWO

Rafał Matusiak, prezes Kasy Krajowej SKOK, podkreślił, że brak czytelnych zasad w zakresie prawa rzutuje na działalność Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. Chodzi o rozporządzenie ministra finansów w zakresie przygotowywania sprawozdań finansowych. Jak wyjaśnił prezes Kasy Krajowej , resort finansów tłumaczy, że banki i SKOK-i składają sprawozdania finansowe na dwa odmienne sposoby. Ministerstwo uznało, że czas najwyższy ujednolicić procedury, by ułatwić pracę urzędnikom Komisji Nadzoru Finansowego w zakresie analizy dokumentów. Dodał również, że niepokojący jest moment, w jakim dokonuje się zmian w prawie.
- Kiedy nasze wyniki się poprawiają, Ministerstwo Finansów zmienia zasady rachunkowości, co rzecz jasna odbije się na działalności Kas - tłumaczył Rafał Matusiak. Wyjaśnił także, że SKOK-i z uwagi na obowiązujące regulacje w zakresie oceny zdolności kredytowej klientów nie mogą udzielać nawet drobnych pożyczek niezamożnym klientom. - W efekcie prawo takie osoby wepchnęło w ręce firm lichwiarskich - podkreślił.
Prezes Rafał Matusiak przypomniał również o ideach przyświecających Kasom.
- Nie byliśmy nigdy zainteresowani tym, by SKOK-i zamienić w banki - mówił prezes  Matusiak. - Banki działają na zupełnie innych zasadach i w nich kwestia misji, którą realizują SKOK-i, polegającej na tym, że staramy się docierać z usługami finansowymi do najmniej zamożnych osób, nie jest praktycznie brana pod uwagę. Kasy nie działają dla maksymalizacji zysku, tylko po to, by do zwykłego człowieka, który często jest w trudnej sytuacji finansowej, dotrzeć z godziwą usługą finansową - tłumaczył prezes Krajowej SKOK.

PRZECIW SPÓŁDZIELCOM

Do słów prezesa Matusiaka odniósł się prof. Andrzej Bałaban, prawnik konstytucjonalista z Uniwersytetu Szczecińskiego, który powiedział, że ograniczanie systemu spółdzielczego spowoduje zmniejszanie możliwości taniego finansowania potrzeb w spółdzielczych instytucjach finansowych. W efekcie jedyną ofertą dla nich będą banki komercyjne, które znajdują się w zagranicznych rękach.
- Kasy są elementem wolnego rynku. Zmiany w prawie wprowadzane przez Ministerstwo Finansów naruszają wiele konstytucyjnych norm, jak: własność prywatna, państwo prawa, równość wobec prawa, a także wprowadzają dyskryminację - mówił prof. Bałaban. Z kolei prof. Piotr Zakrzewski, kierownik Katedry Prawa Cywilnego na katolickim Uniwersytecie Lubelskim, ekspert w zakresie prawa spółdzielczego, w tym prawa o SKOK-ach, powiedział, że jego zdaniem ma miejsce szeroki trend negatywne go podejścia do spółdzielni, jakimi są spółdzielcze kasy.

PUBLIKACJE KNF

Prezes Matusiak ustosunkował się także do informacji opublikowanych przez KNF, które dotyczyły sieci powiązań kapitałowych i personalnych w SKOK-ach.
- To jest kolejny raz, kiedy jesteśmy zaskakiwani informacjami. Nikt nas nie spytał, czy informacje, które zostały ujawnione, są zgodne z faktami, a to bardzo by pomogło, zwłaszcza od strony ich rzetelności - skomentował Rafał Matusiak.


Super Express, 4 listopada 2014 r.   

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.