Media o nas

Powrót do spisu artykułów
17 października 2016 r.

SKOK-i są potrzebne

"Jeśli chodzi o SKOK-i, moim zdaniem ważna jest idea spółdzielczości. Ważne jest, że są to instytucje oparte na więzi, na bliskich relacjach. Idea SKOK-ów bardzo mi się podoba. Uważam, że są one potrzebne polskiej gospodarce. I, o ile kierują się zasadą więzi i bliskości, to działają sprawnie "– powiedział nowy przewodniczący KNF Marek Chrzanowski.

Szef KNF: Nadzór nad całym sektorem finansowym do NBP za rok-dwa lata

Najrozsądniejsze rozwiązanie to przeniesienie do banku centralnego nadzoru nad całym sektorem finansowym – uważa nowy przewodniczący KNF Marek Chrzanowski. Jego zdaniem faktyczna integracja dwóch instytucji pod jednym dachem wymagać będzie co najmniej roku-dwóch lat na wypracowanie odpowiednich regulacji. Nowy szef KNF wypowiedział się także w kwestii pomocy frankowcom i repolonizacji banków.

"W kwestii postulowanego przez prezesa NBP przeniesienia nadzoru nad rynkiem finansowym do banku centralnego - będzie tu decydować ustawodawca. Musimy się w tym temacie poddać woli polityków. Wiemy, że taka wola jest. Obecny wariant, który funkcjonuje w Polsce jest wariantem, z którego będziemy chcieli się powoli wycofywać" - powiedział Chrzanowski.

"Osobiście uważam, że najrozsądniejsze rozwiązanie, które funkcjonuje w wielu krajach Unii Europejskiej, to jest rozwiązanie, w którym do banku centralnego jest przeniesiony nadzór nad całym sektorem finansowym. Trzeba brać pod uwagę, że przychylny w stosunku do tego typu rozwiązania jest EBC" – dodał.

Wskazuje, że alternatywnym rozwiązaniem jest nadzór tylko nad bankami.

"To jest rozwiązanie, które przy tym skomplikowaniu i stopniu integracji polskiego rynku finansowego wydaje się trudne do zrealizowania" - powiedział.

"Kiedy bank centralny jest pożyczkodawcą ostatniej instancji widzimy, że mamy wyraźną synergię, kiedy nadzór mikro- i makroostrożnościowy oraz polityka pieniężna są w jednych rękach" – dodał.

"W takiej sytuacji korzystne z punktu widzenia stabilności i rozwoju systemu finansowego oraz gospodarki jest przeniesienie do banku centralnego nadzoru nad sektorem bankowym - a ze względu na jego integrację z sektorem kapitałowym i ubezpieczeniowym - również i nad tymi sektorami" – powiedział szef KNF.

Wskazał, że może to oznaczać pewne koszty dla banku centralnego.

"Oczywiście pociąga to za sobą pewne koszty dla banku centralnego, np. związane z tym kwestie reputacyjne. Ale ogólnie, moim zdaniem, nadzór w banku centralnym to jest rozsądny pomysł" – powiedział.

"Jeśli chodzi o ocenę możliwych terminów, to unia personalna może być rozwiązaniem do wprowadzenia realnie w ciągu kilku miesięcy. Natomiast wariant z faktyczną integracją dwóch instytucji pod jednym dachem jest sprawą na tyle skomplikowaną, że wymagającą co najmniej roku-dwóch lat na wypracowanie odpowiednich regulacji" - dodał.

"Oczywiście decydować tu będzie ustawodawca" – powiedział.

Priorytety nowego szefa KNF

"Moim priorytetem będzie zapewnienie ciągłości funkcjonowania instytucji nadzoru. To jest dla mnie kluczowe. Nie chciałbym, żeby ostrze nadzoru stępiło się. W żaden sposób" – powiedział Chrzanowski.

"Chciałbym, żeby ten nadzór był efektywny, skuteczny i sprawny. I żeby ta sprawność nadzoru rosła z każdym miesiącem. Taki stawiam sobie cel" – dodał.

"Mam nadzieję, że będziemy się też skutecznie uczyć na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Nie chcę przy tym oceniać poprzedników, mówić, że można było zrobić coś wcześniej czy lepiej" – powiedział nowy szef KNF.

Polski system finansowy jest stabilny i bezpieczny

Chrzanowski zaznaczył, że jego sytuacja w dniu objęcia obowiązków jest komfortowa, a polski sektor finansowy jest stabilny i bezpieczny.

"Nie mamy ryzyk o charakterze systemowym. Nasz system finansowy jest moim zdaniem stabilny. Jestem w dosyć komfortowej sytuacji. Nie ma dużych problemów, z którymi musiałbym się zmierzyć na wejściu" - powiedział.

"Są pewne sprawy do załatwienia, które wynikają z naturalnych procesów, które mają miejsce w gospodarce rynkowej, ale w żadnej mierze nie są to jakieś gigantyczne wyzwania" – dodał.

Wskazał, że zagrożeń o charakterze systemowym upatruje przede wszystkim w otoczeniu polskiej gospodarki.

"Patrzymy na sytuację banków macierzystych. Tych, które są w nadrzędnej relacji w stosunku do podmiotów finansowych w naszym kraju. Patrzymy na sytuację banków w Niemczech, we Włoszech. I zastanawiamy się, czy ta trudna sytuacja nie będzie zagrażać innym jednostkom w sektorze finansowym w Unii Europejskiej, a w konsekwencji w Polsce" - powiedział.

"Polski system finansowy funkcjonuje stabilnie, a gospodarka rozwija się w zrównoważony sposób. Wydaje się zatem, że największym zagrożeniem są właśnie ryzyka płynące z otoczenia naszej gospodarki" - dodał.

"Nie uważam, żeby polski sektor bankowy był w jakiś sposób zagrożony. Oczywiście są problemy w naszym otoczeniu, ale nasz rynek działa sprawnie. Niektóre banki są w lepszej, inne w gorszej sytuacji, ale nie widzę tu jakichś poważniejszych zagrożeń o charakterze systemowym czy niepokojących tendencji" – powiedział.

Opinia KNF o ustawie spreadowej

Nowy szef KNF odniósł się do skierowanej do Sejmu, datowanej na 7 października opinii KNF na temat prezydenckiego projektu ustawy "o zasadach zwrotu niektórych należności wynikających z umów kredytu i pożyczki". Zgodnie z opinią KNF łączne koszty banków w wyniku wprowadzenia projektowanej ustawy zostały oszacowane na 9,3 mld zł.

"Nie miałem możliwości zapoznania się dokładnie z metodyką sporządzenia tego raportu. Nie mam jednak podstaw żeby sądzić, że ten raport jest niewiarygodny. KNF jest instytucją działającą w sposób profesjonalny. Nie mam powodu, żeby powątpiewać w te prace" - powiedział.

Zdaniem Chrzanowskiego prezydencki projekt ustawy jest dobrym rozwiązaniem.

"Mam nadzieję, że on w tej przedstawionej wersji - po pewnych udoskonaleniach – przejdzie. Przedstawione propozycje rozwiązania problemu kredytów walutowych w Polsce gwarantują w mojej opinii bezpieczeństwo systemu" - powiedział.

"Liczę, że w toku prac w parlamencie ta ustawa będzie ewoluowała w kierunku nakreślonym przez NBP w jego uwagach do projektu, przyczyniając się do ograniczenia ryzyka dla stabilności krajowego systemu finansowego. Wprowadzenie modyfikacji proponowanych przez NBP powinno m.in. zredukować koszty tej regulacji dla banków o ok. 4 mld zł" - dodał.

"Koszty te zbiegałyby zatem do poziomu spodziewanego przez projektodawców, czyli ok. 4 mld zł, jednocześnie istotnie ograniczając koszty dla budżetu państwa, wynikające z ubytku podatków płaconych przez banki" – powiedział Chrzanowski.

Wskazał, że KNF nie jest organem decyzyjnym w tej sprawie.

"Nie mamy wpływu na polityków, nie wiemy, co zostanie ostatecznie przegłosowane, ale po działaniach, które miały miejsce w ostatnich miesiącach wnioskuję, że decyzje będą rozsądne i przemyślane. I będą zmierzały w stronę rozwiązań, które są bezpieczne dla stabilności finansowej" – powiedział.

"Chcemy uniknąć gwałtownych nierównowag i wahań mogących zdestabilizować system bankowy. Polski system bankowy nie ma żadnych słabych punktów, jeśli chodzi o kwestie ekonomiczne. Jedyny punkt, na temat którego można dywagować to są właśnie kredyty walutowe" – dodał.

Chrzanowski wskazał, że warto jest spojrzeć na sytuację w Rumunii, gdzie zdecydowano się na przewalutowanie "kredytów frankowych".

"Oczywiście tam portfel tych kredytów jest zdecydowanie mniejszy niż w Polsce, ale od razu widać tam uderzenie w lokalną walutę. Ten pomysł źle odbija się na gospodarce rumuńskiej. Dlatego nie chcemy tego scenariusza powielać" - powiedział.

"Myślę, że ten problem zdejmą z nas działania zapoczątkowane przez Komitet Stabilności Finansowej. Te prace trwają w specjalnej grupie roboczej i one postępują" - dodał.

Zalecenia odnośnie do dywidend, zwiększania bazy kapitałowej

Nowy szef KNF podkreślił, że banki w ostatnich latach powiększyły bufory kapitałowe.

"Jestem za dalszym zwiększaniem bufora kapitałowego, ale jest też pole do rozmowy z bankami, do dalszego monitoringu. Nie zamykam tej sprawy definitywnie. Nie szykujemy w tej chwili jakiejś rewolucji w tej kwestii" – powiedział.

"Jeśli chodzi o dotychczasową politykę dywidendową, to jestem za jej utrzymaniem. W tym zakresie chcę, aby była kontynuowana – szczególnie biorąc pod uwagę to, co się dzieje w naszym otoczeniu. Chcemy mieć gwarancję, że sektor będzie bezpieczny i oszczędności Polaków też będą bezpieczne. Wzmocnienie bazy kapitałowej będzie ważne, choć trudno mi deklarować, czy będzie jednym z priorytetów" – dodał.

Pole do dalszej integracji w systemie bankowym

Zdaniem Chrzanowskiego integracja sektora bankowego jest szczególnie ważna w przypadku małych jednostek bankowych, np. bankowości spółdzielczej, gdzie koszty funkcjonowania banków spółdzielczych są stosunkowo wysokie.

"Tu faktycznie modernizacja systemów zarządzania tymi jednostkami i dalsza ich integracja byłaby czymś, co będzie wzmacniać ich bezpieczeństwo. Dalsza integracja może oznaczać ograniczenie kosztów, stworzenie spójnych, wspólnych systemów, i w konsekwencji lepsze perspektywy rozwoju" – powiedział.

"W przypadku większych banków widzimy chęć, oznaki i deklaracje ze strony niektórych instytucji finansowych w zakresie dalszej integracji i kolejnych fuzji. Wydaje mi się, że faktycznie jest pole do integracji na rynku bankowym, do integracji instytucji finansowych" - dodał.

Repolonizacja

Przewodniczący KNF wskazuje, że są argumenty za tym, żeby zwiększać udział kapitału polskiego w strukturze właścicielskiej banków.

"To jest proces, który trwa, widać też wyraźnie wsparcie dla zmian struktury rynku. Ale przede wszystkim ważne są argumenty wynikające z kierunków polskiej polityki gospodarczej, ze struktury polskiego systemu finansowego, przemawiające za tym" - powiedział.

"Takie, jak np. większa skłonność polskich banków do finansowania akcji kredytowej w momencie kryzysu. Jest to szczególnie istotne, kiedy kryzys pojawia się w naszym otoczeniu. Większa obecność krajowego kapitału zapewnia, że decyzje dotyczące podejmowanego ryzyka zapadają na miejscu, tym samym system bankowy w mniejszym stopniu przenosi zewnętrzne wstrząsy do polskiej gospodarki" – dodał.

"Są więc argumenty za tym, żeby faktycznie zwiększać udział kapitału polskiego w strukturze właścicielskiej banków. Są to inicjatywy, które na pewno będziemy śledzili z zainteresowaniem. I nadzór będzie je traktował standardowo: na równi z wszelkimi innymi inicjatywami wynikającymi z gry rynkowej" – powiedział.

Podkreślił przy tym, że nie ma tu pola do jakiejś "specjalnej przychylności" KNF. Jeśli jednak nie pociąga to za sobą ryzyk systemowych, to nie ma powodu ku temu, żeby ten proces blokować.

"Na rynku funkcjonują podmioty z kapitałem polskim i zagranicznym i nie będziemy tych podmiotów traktowali w różny sposób. Nadzór ma zadania, które są określone odpowiednimi regulacjami i z tych zadań nadzór, którym będę kierował, będzie się wywiązywał" - powiedział.

"Istotna jest tu litera prawa, a nie deklaracje polityczne. Nadzór nie angażuje się w politykę, nadzór ma spełniać swoją rolę" – dodał.

"Jeżeli rynek idzie w tę stronę i nie pociąga to za sobą jakiś ryzyk systemowych, to nie ma powodu ku temu, żeby ten proces blokować. Zwłaszcza, że z punktu widzenia makroekonomicznego jest to proces, który ma stabilizować naszą gospodarkę. Biorąc pod uwagę kwestie makroekonomiczne – tak, widzę pole dla takiej konsolidacji. Zwłaszcza, jeśli sprzyja to rozwojowi sektora finansowego w Polsce i jego stabilności" - powiedział.

SKOK-i są potrzebne, zagrożenia nie ma

"Jeśli chodzi o SKOK-i, moim zdaniem ważna jest idea spółdzielczości. Ważne jest, że są to instytucje oparte na więzi, na bliskich relacjach. Idea SKOK-ów bardzo mi się podoba. Uważam, że są one potrzebne polskiej gospodarce. I, o ile kierują się zasadą więzi i bliskości, to działają sprawnie" – powiedział Chrzanowski.

"Nie widzę żadnego zagrożenia wynikającego z tego sektora dla stabilności całego systemu finansowego. Są to potrzebne instytucje. Natomiast niektóre pojedyncze instytucje są w trudnej sytuacji i trwa ich restrukturyzacja i mam nadzieję, że zmierza to w dobrym kierunku" – dodał.

Rynek kapitałowy

Szef KNF wskazał, że jeżeli chodzi o rynek kapitałowy w Polsce, potrzebny jest sprawniejszy nadzór: przyspieszenie procedur poprzez efektywniejszą i skuteczniejszą pracę nadzoru.

"Natomiast samych procedur nie chciałbym zmieniać. Chciałbym zintensyfikować działania, które będą usprawniać funkcjonowanie tego rynku. Jeśli będziemy mogli coś zmienić w tym zakresie – w sposób bezpieczny i w porozumieniu z przedstawicielami rynku kapitałowego to obiecuję, że to zrobimy" – powiedział.(PAP)

Jacek Barszczewski (PAP)

Źródło: PAP Biznes 

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Szef-KNF-Nadzor-nad-calym-sektorem-finansowym-do-NBP-za-rok-dwa-lata-7481191.html


Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.