Media o nas

Powrót do spisu artykułów
25 lipca 2013 r.

Nowy przewodniczący WOCCU Grzegorz Bierecki na czele Światowej Organizacji Finansowej

Grzegorz Bierecki został przewodniczącym Światowej Rady Unii Kredytowych - World Council of Credit Unions (WOCCU). To wyróżnienie nie tylko dla osoby nowego przewodniczącego WOCCU, naszych SKOK-ów, ale i Polski. Spółdzielcze instytucje finansowe skierowane do osób niezamożnych i wykluczonych działają bowiem już w 101 krajach, zrzeszając 200 mln osób w 56 tysiącach unii.

Ich aktywa wynoszą 1,6 biliona dolarów. To, że z tego grona wybrany został nasz rodak, jest znakiem czasu i podkreśleniem roli, jaką odegrały polskie SKOK-i w organizowaniu się ludzi dla dobra wspólnego.

Polak pokieruje światową organizacją finansową!

Na wybór Grzegorza Biereckiego na przewodniczącego WOCCU miał zapewne również wpływ fakt, że pogłębiający się w świecie chaos finansowy, upadek niewyobrażalnych fortun, galopujący kryzys gospodarczy nie dotknęły naszych rodzimych unii kredytowych - Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo- Kredytowych, a przeciwnie - spowodowały ich rozwój. Polacy, tracąc zaufanie do prywatnych instytucji finansowych, zaufali spółdzielczym, przenosząc do nich swoje skromne oszczędności. Nie zniechęcili się nawet nagonką na SKOK-i, która została uruchomiona w ostatnich latach przez koła rządowe i finansowe.

Gdy w 2012 r. w Gdańsku, w kolebce „Solidarności” i kolebce polskich unii kredytowych, odbywały się obrady WOCCU, w kuluarach można było usłyszeć, że 20-letni dorobek polskich SKOK-ów budzi podziw delegatów i jest podstawą do rozwiązań prawnych dla unii kredytowych na świecie. W rozmowach padało nazwisko Grzegorza Biereckiego jako kandydata na szefa WOCCU. Jeżeli dziś ten wybór został urzeczywistniony, stawia to Polskę w jak najlepszym świetle. Wszyscy pamiętamy, jak kryzys wpłynął na gospodarkę światową i gospodarstwa domowe na całym świecie..

Sam Grzegorz Bierecki zdaje sobie sprawę, że „wybór na to stanowisko jest wyborem najbardziej prestiżowym w sektorze unii kredytowych”, a Światowa Rada Unii Kredytowych jest instytucją, której nadrzędną rolą jest reprezentowanie unii kredytowych wobec instytucji o charakterze globalnym. Przykładem jest tu choćby współpraca z grupą G-8, która decyduje o strategicznych kierunkach rozwoju świata - podkreśla Grzegorz Bierecki. To zaangażowanie WOCCU w działalność struktur międzynarodowych jest niezwykle ważne dla regulacji dotyczących unii kredytowych, dla zachowania ich unikalnego charakteru.

Nowy przewodniczący WOCCU

Grzegorz Bierecki związany jest z rynkiem finansowym w Polsce od ponad 20 lat. Zakładał Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe wraz z grupą przyjaciół przy wsparciu Lecha Kaczyńskiego (śp. Lech Kaczyński został odznaczony pośmiertnie najwyższym wyróżnieniem przyznawanym przez WOCCU - Nagrodą DSA - Distinguished Service Award. W latach 1990 - 2011 był prezesem Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych. Autorem programu rozwojowego Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych w Polsce, dla którego uzyskał wsparcie ze strony rządu amerykańskiego, Wspólnoty Europejskiej, Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz wielu narodowych organizacji związków kredytowych, m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Kanady oraz Irlandii. Od 1992 r. do października ubiegłego roku pełnił funkcję prezesa Zarządu Krajowej SKOK, od października 2012 r. jest przewodniczącym Rady Nadzorczej Krajowej SKOK. W ostatnich wyborach parlamentarnych został wybrany na senatora RP.

W wypowiedziach po wybraniu go na przewodniczącego WOCCU podkreśla przywiązanie do Polski i idei „Solidarności” oraz spółdzielczości, jestem Polakiem, czuję dumę ze swojego pochodzenia - mówi. - Czuję się społecznikiem. Zawsze pytano mnie, dlaczego wybraliśmy formułę spółdzielczą dla budowy polskich SKOK-ów. Przecież nie możemy być ich właścicielami - ja nim nie jestem. Dzielimy się nimi z ludźmi. Namawiano mnie do tego, aby skonstruować to inaczej. Z tych porad nie skorzystałem. I sądzę, że była to właściwa decyzja, która umożliwiła mi pracę na rzecz społeczeństwa. To wszystko, co robiliśmy, zakładając SKOK-i w Polsce, robiliśmy kontynuując misję zapoczątkowaną przez „Solidarność”. Nie oczekiwaliśmy wówczas żadnej nagrody, zależało nam na dobru społecznym - podkreśla nowo wybrany przewodniczący WOCCU.

Po to, by służyć

Unie kredytowe to spółdzielnie finansowe zrzeszające członków, których łączy miejsce zamieszkania (spółdzielnia zrzesza np. mieszkańców dzielnicy miasta), wyznawanie określonej religii (np. wyznawcy hinduizmu w Londynie), miejsce zatrudnienia (np. kierowcy taksówek w Londynie) czy przynależność do mniejszości narodowej (np. Polacy w Lyonie). Unie kredytowe są własnością swoich członków, którzy je kontrolują, korzystają z ich usług (np. pożyczki czy kredyty), gromadzą w nich oszczędności. Uniom kredytowym przyświeca hasło: „Nie dla zysku, nie z filantropii, ale po to, żeby służyć”. Unie kredytowe dają swoim członkom możliwość rozwoju, założenia swojej firmy, inwestują w rozwój gospodarstw rodzinnych czy w budowę domów rodzinnych. Angażują się w działalność małych ojczyzn, wspierając inicjatywy skierowane na rozwój społeczności lokalnych.

Historia unii kredytowych

Historia unii kredytowych sięga połowy XIX wieku. W biednych rejonach niemieckich landów rolnicy, drobni kupcy i rzemieślnicy byli bez szans wobec gospodarki rynkowej i lichwiarskich pożyczek. Idea samopomocy, jedności i współpracy, wprowadzana przez spółdzielczość, pozwoliła im utrzymać konkurencyjność. Pierwszy bank spółdzielczy założył Hermann Schulze-Delitzsch (lata 50. XIX wieku), a pierwszą unię kredytową Friedrich Raiffeisen (na początku lat 60. XIX wieku).

Idea spółdzielczości finansowej została przeniesiona do Ameryki wraz z emigrantami ze Starego Kontynentu. Stąd rozszerzała się na inne kontynenty, jej założeniem było dotarcie z usługami finansowymi do tych grup społecznych, które ze względu na niskie dochody były wykluczone z bankowych usług finansowych. W ten sposób unie kredytowe przeciwdziałały niebezpiecznym zjawiskom lichwy, szczególnie w biednych rozwijających się krajach.

Unie kredytowe spotykamy na całym świecie. Od Bahamów przez Trynidad i Tobago po Białoruś i Rumunię. W Ameryce Łacińskiej działa 2 446 unii zrzeszających ponad 20 mln członków. W samej Ameryce Północnej działa łącznie 7 731 unii, zrzeszając ponad 105 mln członków

WOCCU

Pod koniec lat 60. ubiegłego wieku spółdzielczość finansowa w USA, Kanadzie i Australii zaczęła dążyć do utworzenia międzynarodowej organizacji. Tak powstała w 1971 r. Światowa Rada Unii Kredytowych (WOCCU), która działa w imieniu zrzeszonych w niej instytucji finansowych. Światowa Rada przez edukację, współpracę z innymi uniami promuje idee spółdzielczości, wolność gospodarczą, zrównoważony rozwój instytucji finansowych, jest zarządzana przez radę, która reprezentuje lokalne unie. Główna siedziba WOCCU znajduje się w Madison w USA, choć ma ona też siedzibę w Waszyngtonie oraz delegatury na całym świecie. Jej celem jest dostęp do wysokiej jakości usług finansowych. WOCCU działa na rzecz globalnego systemu unii kredytowych, współpracuje z rządami w kwestiach regulacji prawnych dotyczących spółdzielni finansowych. 17 października obchodzony jest w świecie Międzynarodowy Dzień Unii Kredytowych.

Unie kredytowe w Polsce

Idee spółdzielczości wprowadzali do Polski pod zaborami Franciszek Stefczyk (Galicja) i ks. Piotr Wawrzyniak (zabór pruski). Miały być obroną przed lichwą i wynarodowieniem Polaków. Kasy Stefczyka wnosiły wkład nie tylko w rozwój swoich członków, ale też w sprawę niepodległości ojczyzny (sfinansowały m.in. ekwipunek 2 tys. legionistów). Ich hasłem były słowa: „Nie dla zysku, lecz dla dobra wspólnego”. W 1939 r. istniało już 3,5 tys. kas zrzeszających 1,5 mln osób. Po wojnie władze komunistyczne systematycznie niszczyły spółdzielczość finansową. W1975 r. ostatecznie ją zakończono, przekazując jej majątek bankom spółdzielczym.

SKOK-i, które czują się spadkobiercami polskiej spółdzielczości z okresu zaborów i międzywojnia, zrzeszają obecnie 2,6 mln gospodarstw domowych z aktywami ponad 18 mld zł. Ta potężna instytucja finansowa, podobnie jak jej pierwowzory, działa na rzecz swoich członków, społeczności lokalnych i wartości patriotycznych. Wspiera aktywnie tworzenie unii kredytowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Jej patronem jest Franciszek Stefczyk, dla którego ekonomia była na drugim miejscu, po miłości bliźniego. Trwają obecnie prace przygotowujące proces beatyfikacyjny patrona SKOK-ów.

Możemy być przykładem dla świata

Nowy przewodniczący WOCCU z Polski rodem zdaje sobie sprawę, że pozycja polskich SKOK-ów wśród 200 mln członków kas kredytowych jest wysoka. Przedstawiciele unii kredytowych na świecie przyjeżdżają do Polski, by czerpać wzorce z naszych uregulowań prawnych i systemów organizacji kas. To na pewno promocja naszego kraju - mówi Grzegorz Bierecki. - Pokazujemy, że mamy do zaoferowania światu rozwiązania w dziedzinie rozwoju finansów, administrowania dużymi organizacjami, wdrażania innowacyjnych rozwiązań. Mam nadzieję - podkreśla - że ten wybór, ta decyzja Światowej Rady Unii Kredytowych przyczyni się do jeszcze większej popularyzacji idei działania instytucji finansowych dla dobra wspólnego.                                     

Być wybranym przez wybranych to wielki honor

GRZEGORZ BIERECKI

To było 24 lata temu, kiedy na ścianie budynku w Kansas zobaczyłem napis: „Not for profit, not for charity, but for service” (Nie dla zysku, nie z filantropii, ale po to, żeby służyć). Od tego zdania zacząłem moją naukę credit unions. Nie od zarządzania, nie od księgowości, nie od technologii - to wszystko przyszło później. Zacząłem od tego, co najważniejsze: od pytania o cel. Dla tego celu warto poświęcać siły i oddać serce. Tylko tak można osiągnąć rezultaty.

Ten wybór jest najwyższym wyróżnieniem, jakie można otrzymać w globalnej społeczności unii kredytowych. Być wybranym przez wybranych to wielki honor. Różnimy się bardzo od innych instytucji finansowych, bo przyciągamy szczególnych ludzi, ludzi wrażliwych, którzy włączają się w działalność nie tylko swoich lokalnych społeczności, ale nie pozostają głusi także na wołanie o pomoc z bardzo odległych części świata. Ci ludzie nie zadają sobie pytania, dlaczego mam pomagać gdzieś daleko, skoro w moim kraju jest tyle biedy. Porusza ich każdy głos wołających o pomoc i każdemu chcą pomóc.

Jestem szczęśliwy, że tu, w Ottawie, na tej konferencji zgromadziło się ich niemal 2,5 tysiąca. Ludzi z krajów zamożnych, którzy mają pieniądze i rzeczy, które mogą sobie za nie kupić, lecz są tu, by się upewnić, czy nie zgubili rzeczy, których nie da się kupić za pieniądze. Ale także ludzi z krajów ubogich, którzy wiedzą, że nigdy nie jesteśmy tak biedni, żeby nie stać nas było na niesienie pomocy innym.

Papież Benedykt XVI w swojej encyklice „Caritas in veritate”  napisał, że unie kredytowe są przykładem działania miłości w gospodarce. „Jeśli miłość jest inteligentna, potrafi również znaleźć sposób działania przewidujący, słuszny i opłacalny”. Mam wrażenie, że na tej konferencji znajdujemy takie rozwiązania dla naszego zadania, jakim jest międzynarodowy rozwój unii kredytowych. Kanadyjczycy pomagający Malawi, Polacy pomagający Białorusi, Irlandczycy- Albanii, Amerykanie w tak wielu miejscach... Ta pomoc nas nobilituje. Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy, że jesteśmy coś warci.


Anna Cichobłazińska

Tygodnik Katolicki Niedziela

Niedziela, 28 lipca 2013 r.

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.