Media o nas

Powrót do spisu artykułów
19 lutego 2015 r.

Ekspert RES o ustawie o BFG i SKOK-ach

Propozycja finansowania przez BFG przejęcia przez banki zagraniczne polskich spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych jest zaskakująca i niepokojąca. Jedynie bowiem sektor spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych i sektor banków spółdzielczych nadal pozostają w polskich rękach.

Sektor banków komercyjnych jest zdominowany przez banki zależne od podmiotów zagranicznych. Ze względu na specyfikę spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych i ich spółdzielczy charakter preferowaną opcją powinna być sanacja wewnątrz sektora spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Tymczasem praktyka nadzorcza jest odmienna, bo KNF odmawia zgody na restrukturyzację kas przez inne kasy, opierając się na całkowicie pozaustawowych kryteriach zawartych w jej własnym komunikacie. Zatem zamiast wprowadzać rozwiązania pozwalające na przejmowanie kas także przez banki zagraniczne zdecydowanie prościej byłoby wesprzeć procesy restrukturyzacji kas wewnątrz systemu kas i tam właśnie skierować pomoc BFG. To kasy, jako prowadzące jednorodną działalność najlepiej mogą zapewnić kontynuację dotychczasowego charakteru działalności i obsługi członków przejmowanej kasy oraz spółdzielczy charakter więzi członkowskiej. Nie bardzo sobie wyobrażam rolę banków zagranicznych w tym procesie w praktyce.

Nowelizacja ustawy  zaproponowana przez Ministerstwo Finansów tworzy też fikcję prawną, że pomoc  jest udzielana nie podmiotowi, który ją otrzymuje, a kasie przejmowanej. A przecież to nie ta kasa tę pomoc otrzyma, lecz instytucja ją przejmująca. Wbrew zatem kontrfaktycznej fikcji zawartej w projekcie zmian, de facto umożliwiają one transfer pomocy publicznej z BFG do banków zagranicznych finansując w ten sposób w praktyce tworzenie zagranicznej konkurencji dla spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych  oraz banków spółdzielczych. Jest to działanie, które trudno uznać za korzystne dla polskich instytucji finansowych i ich klientów. Szczególną trudność budzi w ogóle sam charakter BFG. Nie jest on organem administracji publicznej, ale został wyposażony w uprawnienia władcze, a wręcz obecnie trwają prace nad zwiększeniem tej roli. Mimo, że BFG odpowiada za system gwarancji nie tylko dla banków, ale też dla spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych – odmiennie niż w przypadku banków, nie zapewniono udziału przedstawicieli kas reprezentowanych przez Kasę Krajową w Radzie Funduszu. Rozwiązania dotyczące pomocy dla podmiotów restrukturyzowanych, choć przewidują obejmowanie przez BFG akcji w bankach, to nie przewidują obejmowania udziałów w bankach spółdzielczych i kasach. De lege ferenda warto zastanowić się w ogóle nad rolą BFG, być może warto byłoby w jego rękach skoncentrować zadania wykonywane dziś przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny w zakresie gwarancji ubezpieczeń i Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych w zakresie systemu rekompensat.

Ustawa o skok z 2009 r. i później jej gruntowna nowelizacja z 2013 r. zostały wprowadzone z bardzo krótkimi okresami przejściowymi, nie dając kasom i Kasie Krajowej realnego czasu na dostosowanie się do nowych rozwiązań. Za całkowite nieporozumienie uważam wprowadzoną w 2013 r. możliwość wprowadzenia zarządcy komisarycznego w Kasie Krajowej, która jest przede wszystkim instytucją sprawującą kontrolę nad kasami oraz reprezentującą kasy w stosunku do organów administracji w tym w stosunku do Komisji Nadzoru Finansowego. Nie da się realizować tej funkcji, jeżeli Komisja Nadzoru Finansowego ustanowi w Kasie Krajowej zarządcę komisarycznego. Podobnym nieporozumieniem są zapisy dotyczące sporządzania przez Kasę Krajową programu postępowania naprawczego, w sytuacji, gdy  ma ona realizować działania stabilizacyjne w stosunku do kas, a nie osiągać nadwyżkę bilansową. Negatywnie oceniam możliwość wydawania przez Komisję rekomendacji w stosunku do kas, jako wprowadzenie pozakonstytucyjnego źródła prawa, mechanizmy nadzoru Komisji nad Kasą Krajową pomijające specyfikę Kasy Krajowej, możliwość przejmowania kas przez banki, co pomija fakt, że kasy są spółdzielniami i polskie prawo nie zna co do zasady rozwiązań pozwalających na łączenie się spółdzielni ze spółkami akcyjnymi. Ustawa o skok nie pozwala też zaliczyć funduszu z emisji obligacji wieczystych do funduszy własnych kas, ani nie zawiera innych rozwiązań sprzyjających szybkiej budowie funduszy własnych kas. Sprzeczne z celem stabilizacji kas jest dopuszczenie możliwości finansowania z funduszu stabilizacyjnego kas wypłat z tytułu gwarancji depozytów dokonywanych przez BFG. W mojej ocenie bez wyobraźni uregulowano także możliwość wsparcia płynnościowego NBP dla kas – powinno ono być kierowane bezpośrednio do kas, a nie do Kasy Krajowej, bo w przypadku płynności kluczowym czynnikiem jest czas, a wprowadzenie Kasy Krajowej w ten proces jako pośrednika znacząco wydłuża czas od wystąpienia problemów płynnościowych do momentu ewentualnego udzielenia wsparcia płynnościowego przez NBP.

Paweł Pelc , Radca Prawny, Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Pelca

 

Zobacz: http://bs.net.pl/rada-ekspertow-spoldzielczych/ekspert-res-o-ustawie-o-bfg-i-skok-ach

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.