Aktualności

Powrót do aktualności
06 października 2015 r.

Sygnał do zmiany prawa

Rozmowa z prezesem Kasy Krajowej SKOK Rafałem Matusiakiem.

31 lipca br. TK orzekł o niekonstytucyjności kluczowego przepisu ustawy o SKOK, a mianowicie art. 60, jednak pomimo opinii wnioskodawców, jedynie w zakresie w jakim nie różnicuje wskazany przepis nadzoru KNF nad kasami. Czy to orzeczenie czyni zadość oczekiwaniom przedstawicieli SKOK-ów? Jak pan ocenia wyrok TK?

- W mojej opinii jest to dobry punkt wyjścia do przemodelowania ustawy o SKOK, by wyeliminować te normy, które są dysfunkcjonalne.

Wydaje mi się, że orzeczenie w sprawie SKOK przełamuje dotychczasową linię orzeczniczą TK w sprawie funkcjonowania spółdzielni w ogóle. Mam tu na myśli niedawne orzeczenie TK z 16 czerwca br. W sprawie przekształcania spółdzielni pracy w spółki prawa handlowego i postanowienie sygnalizacyjne dla ustawodawcy…

- Owszem, miałem nadzieję, że stanowić ono będzie punkt odniesienia dla orzeczenia z 31 lipca, w szczególności co do odrębności spółdzielni, w tym SKOK, od spółek prawa handlowego, co jednak nie nastąpiło.  Trybunał podkreślił wówczas, że losy spółdzielni powinny się opierać na dobrowolności ewentualnego przekształcenia, skutecznej ochrony praw członków oraz kontynuacji podmiotu – spółdzielni, więc charakteryzowało się ono dużym zrozumieniem przez sędziów spółdzielczości jako takiej.

TK nie wydał jednak tym razem postanowienia sygnalizacyjnego, które mogłoby ułatwić prawodawcy prawidłowe wykonanie wyroku…

- Zgadza się, nie uniemożliwia to jednak, w mojej ocenie, dokonania właściwej interpretacji tego rozstrzygnięcia. Skoro Trybunał uznał za niekonstytucyjny model nadzoru KNF nad  kasami – brak jego zróżnicowania w stosunku do małych kas – to należy również odnieść potrzebę przemodelowania  tego nadzoru co do małych, średnich i dużych kas, ponieważ brak jest definicji „małej Kasy”. Trybunał nie dał również ustawodawcy instrukcji w jaki sposób ma stworzyć tą definicję. Może być to dobrym punktem wyjścia do całościowego przemodelowania systemu, stworzenia modelu nadzoru, w taki sposób, aby wyeliminować tak naprawdę wadliwe, niekonstytucyjne normy, nad którymi Trybunał nie zdecydował się pochylić. Sędzi Trybunału Teresa Liszcz w swoim zdaniu odrębnym od orzeczenia również zaznaczyła, że w wyroku  Trybunał nie wskazał kryteriów oceny, które kasy uznawać za małe.

Nowy model nadzoru, czyli jaki? Jakie mankamenty posiada obecny model?

- Model, który uwzględniać będzie przede wszystkim specyfikę SKOK-ów jako spółdzielni. W wielu wypadkach organy władzy publicznej nie biorą bowiem tego pod uwagę, a należy pamiętać, że SKOK-i funkcjonują w oparciu o inne zasady, aniżeli spółki prawa handlowego. Dotyczy to przecież 49 SKOK-ów działających na terenie kraju.

Aż trzech sędziów Trybunału zgłosiło zdania odrębne. Jakie były ich wątpliwości co do wydanego orzeczenia?

-Sędzia Gintowt-Jankowicz zdecydowanie nie zgodziła się z umorzeniem ok. 90 proc. Zaskarżenia z powodów formalnych, uznając , iż pozostaje to w sprzeczności  z ugruntowaną praktyką orzeczniczą Trybunału. Jej zdaniem, w przypadku większości umorzonych zarzutów można było ustalić , na czym polegało naruszenie Konstytucji w kwestiach zasadniczych, utrudniających funkcjonowanie SKOK. Z kolei, z tego co pamiętam, wg. Sędziego Cieślaka ustawodawca naruszył wiele standardów konstytucyjnych co do SKOK. Również ten Sędzia Trybunału wyraził sprzeciw co do umorzenia dużej części wniosków parlamentarzystów, co wpłynęło na błędne rozstrzygnięcie Trybunału, ponieważ w konsekwencji wybiórczo potraktował  on przedmiot swojej kontroli i tym samym niewłaściwi ocenił cały system. Osobiście zgadzam się z tym. Podobnie sędzia Teresa Liszcz była wyraźnie przeciwna umorzeniu sprawy, gdzie  TK zasłaniał się brakiem wystarczającego uzasadnienia wniosków. Uznała, że nie jest to zgodne z dotychczasową praktyką Trybunału. Według niej, a przypominam, że podobne zdanie ma również sędzia Zbigniew Cieślak, Trybunał nie spojrzał na całokształt zarzutów kwestionujących cały model KNF, co niestety doprowadziło do takiego, a nie innego wyroku. Sędzia Liszcz podkreśliła to, na czym opiera się cała idea SKOK-ów jako spółdzielni, iż nie są one nastawione na zysk. Uznała, że ich powstanie nie powinno być uzależnione od zgody KNF. Użyła zwrotu, iż kasy, z uwagi na obecny kształt ustawy, są tłamszone przez nadzór państwa. Oceniła, że jest to sprzeczne z zasadą wolności zrzeszania się i podkreśliła, że niezamożni będą zdani na żer bezwzględnych firm pożyczkowych.

Panie prezesie, porozmawiajmy więc jeszcze o terminach, tj. kwestii odroczenia utraty mocy art. 60 ustawy o SKOK.

-Tutaj również jesteśmy świadkami wyłomu od dotychczasowego orzecznictwa  TK. Uznano przepis za niezgodny z Konstytucją, równocześnie stwierdzając, że ma on nadal obowiązywać przez półtora roku, a więc za przyzwoleniem Trybunału mającego za zadanie stać na straży konstytucyjności prawa w RP, przepis niekonstytucyjny będzie regulował kwestie finansowe Polaków jeszcze przez 18 miesięcy. Jednak, moim zdaniem, nie do końca mamy związane ręce. Naczelny sąd administracyjny w 2014 r. opierając się na szeregu wyroków TK podkreślił, że akt normatywny, uchylony na skutek orzeczenia Trybunału, niezależnie od odroczenia utraty mocy obowiązującej, traci tak zwaną cechę domniemania konstytucyjności, nie spełnia standardów konstytucyjnych. Z takim skutkiem mamy do czynienia już z momentem ogłoszenia wyroku Trybunału na sali rozpraw, a więc w omawianym przez nas przypadku już 31 lipca.

Czy, Pana zdaniem, orzeczenie jest wystarczającym sygnałem dla prawodawcy do rozpoczęcia zmian w ustawie o SKOK, a jeśli tak, to w jakim kierunku?

-Orzeczenie jest bardzo zachowawcze, jednak uważam, że dla prawodawcy wsłuchującego się w potrzeby obywateli, a nie zwracającego uwagę jedynie na interesy państwa jako zbioru instytucji, orzeczenie to jest wystarczającym sygnałem mówiącym o tym, w jakim kierunku powinien on kształtować prawo regulujące działanie spółdzielni w Polsce. W sposób nastwiony na promowanie niezależności obywateli w wyborze formy prowadzenia przez podmioty obsługujące ich finanse swojej działalności. Nie można zgodzić się z jakimkolwiek ograniczaniem obywateli w tej kwestii. Mam nadzieję, że spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, którym zaufało prawie dwa miliony Polaków, doczekają się wreszcie ustanowienia prawa, odpowiadającego specyfice ich funkcjonowania na polskim rynku.

Dziękuje za rozmowę.

Rozmawiała Ewa Derc

Tęcza Polska, wrzesień 2015 r.

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.